środa, 18 styczeń 2012 | Autor: admin

Wyburzenie wielkiej ściany 25 cm między kuchnią a schodami, zleciłem dwuosobowej firmie budowlanej. Podobnie ścianki działowej na poddaszu oraz skosów i sufitów drewnianych z polepą na poddaszu.

Usunięcie skosów o wymiarach 10,0×5,6 m dwóm osobom z rusztowaniem zajęło to około 5 godzin plus czas na postawienie rusztowania. Początkowo skosów (połać dachu od środka) nie chciałem ruszać, będąc przekonanym, że ostatni właściciele kładąc karton-gips, pomyśleli również o ociepleniu wełną. Niestety, nie pomyśleli. Wszystko więc zostało zerwane i będę tam wykonywał nowe izolacje.
Natomiast wyburzanie 15 m2 ściany 25cm z cegły pełnej plus tynki, dwóm osobom z solidną młotowiertarką zajęło 12 godzin – wliczam w to również wyniesienie gruzu.
Ścianka o pow 12,5m2 gr.12cm z cegły pełnej obustronnie tynkowanej dwie osoby plus młotowiertarka plus znoszenie gruzu z piętra (3m) – 5,5 godziny.
Zdjęcie z jętek sufitu z desek i polepy, ok 35 m2, 2 osoby i piła spalinowa do drewna – 8 godzin.

Jedną ze ścian działowych 12 cm plus tynki 3×4m z cegły pełnej wyburzałem samodzielnie – musiałem pilnować, aby nie uszkodzić istniejącego parkietu dębowego. Czyli zdejmowanie cegła po cegle.Taka zabawa jednej osobie (czyli mnie), uzbrojonej w młotek i przecinak, zajęło około 12 godzin – wraz z wywozem gruzu taczką.

środa, 18 styczeń 2012 | Autor: admin

Po wyburzeniu pieców kaflowych uznałem, że należy sprawdzić ciągi w kominach. Niestety. Każdy z kanałów był całkowicie zapchany. Oczywiście zależało mi na przepustowości całego komina – od szczytu to wyczystki. Nie mam pojęcia, jak z tych kominów mogli korzystać poprzedni właściciele, a nawet jeśli, to czy je w ogóle czyścili.
Aby przeczyścić kominy, pożyczyłem od znajomego kominiarską kulę drucianą z ciężarkiem 2 kg. Całkowita wysokość komina wynosi ok 7,5 metrów. Zacząłem opuszczać ostrożnie, mając w pamięci moją niegdysiejszą sąsiadkę, której kominiarze rozbili pół ściany w łazience. Po około pół godzinie prób, zdecydowałem zwiększyć ciężar do 4 kilogramów i zrzucać z pełnej wysokości komina. W ten sposób udało mi się przeczyścić tylko jeden kanał. No cóż, jeśli nie z góry, to trzeba spróbować od dołu. Wykombinowałem więc długą listwę przypodłogową ze zdemontowanych paneli podłogowych. Z początku poleciało niewiele sadzy, jednak w pewnym momencie z komina wydobył się dźwięk typu “idzie tsunami” i po trzech sekundach stałem po kostki w sadzy. Z czterech kanałów wywiozłem w sumie pięć (!) 150-litrowych taczek sadzy. Odniosłem wrażenie, że od 80 lat nikt tych kominów nie czyścił.
Wywożąc sadzę, nakrywałem taczki ciężkim linoleum, aby wiatr nie rozwiał jej na całą działkę i domy sąsiadów.

środa, 18 styczeń 2012 | Autor: admin

Ocena specjalisty od pieców kaflowych była kategoryczna.

Wszystkie piece należało rozebrać, ponieważ kafle były popękane, a gdzieniegdzie spoiny spęczniały dwukrotnie. Tak, czy siak, należało je zbudować od podstaw, ewentualnie wykorzystać część kafli, a resztę dorobić w kaflarni, np w Zdunach.

Tak więc rozebrałem piece. I teraz zastanawiamy się z żoną, czy na miejsce jednego z nich wybudować piękny, nowy, biały piec kaflowy za – tak na oko – 25 tysięcy, czy kominek z wkładem z kątową szybką. Eeeeee…Chyba jednak zbudujemy zwykły kominek ;)

Po wyburzeniu kominków przyszła pora na ściany i stropy z polepy.

Jedna ściana grubości 25cm, szerokości 4 m i wysokości 6 metrów. Druga grubości 12 cm o długości 8 m i wysokości 2,5 m. Plus oczywiście tynki. Do tego stropy. Ich powierzchnia wynosi koło 25 m2. Zobaczymy, ile to zajmie czasu. Trzy dni starczą? Zacznę zaraz po świętach, we środę. Albo we czwartek. Obym skończył przed sylwestrem :)


Remonty Kalisz

piątek, 23 grudzień 2011 | Autor: admin

Zbliża się koniec roku. Przed każdym końcem roku większość ludzi dopada dziwny nastrój i robią rachunek sumienia.  No i mnie również dopadł dziwny nastrój i postanowiłem zrobić rachunek sumienia.  No, nie tyle, że postanowiłem. Samo przyszło, gdy jadąc do moich rodziców nad morze, prowadziłem samochód. Przez sześć godzin. Tyle wolnego czasu pozwala na swobodne myślenie.

Czytam dalej   ->

piątek, 23 grudzień 2011 | Autor: admin

Ocena specjalisty od pieców kaflowych była kategoryczna.

Wszystkie piece należało rozebrać, ponieważ kafle były popękane, a gdzieniegdzie spoiny spęczniały dwukrotnie. Tak, czy siak, należało je zbudować od podstaw, ewentualnie wykorzystać część kafli, a resztę dorobić w kaflarni, np w Zdunach.

Czytam dalej   ->

czwartek, 1 grudzień 2011 | Autor: admin

Podczas wyburzania ściany działowej między pokojami na parterze, odsłoniłem fragment stropu. Wygląda to tak:

- tynk cementowo-wapienny z przewagą wapna, o grubości około 2 cm,  położony jest na macie z trzciny/słomy. To zapewnia jego dobrą przyczepność

Czytam dalej   ->

sobota, 26 listopad 2011 | Autor: admin

Połowa ściany w przyszłym salonie wywalona. Dwa kaflowe piece również

Po nich zabrałem się za służbówkę w kuchni. Wcześniej była tam szafa o głębokości 60 cm. Dość płytka, jeśli wziąć pod uwagę obrys zewnętrzny. Szafę rozbiłem w drzazgi. Za nią była ściana. Runęła wczoraj. Za sprawą dwukilowego młota, łomu i młotka murarskiego.  Gruzu co niemiara. Okazało się, że służbówka została podzielona na pół i część ukryto za cienką ścianką. Teraz kuchnia powiększyła się aż o 3 metry kwadratowe! Fajnie. Niestety za ścianą nie było żadnych skarbów. ;(


Remonty Kalisz

poniedziałek, 21 listopad 2011 | Autor: admin

W domu stoi kilka kaflowych pieców. Na parterze stoją dwa, w pokojach sąsiadujących ze sobą od strony ulicy. Akurat te dwa pokoje, mające po 21 metrów chcemy ze sobą połączyć, więc pozostawienie tam dwóch pieców kaflowych mija się z celem. Co do jednego nie miałem wątpliwości.

Czytam dalej   ->

Kategoria: remont domu  | Zostaw komentarz
piątek, 18 listopad 2011 | Autor: admin

Kupiliśmy z żoną dom oddany do użytku w 1935 roku.

Aby zdobyć jakiekolwiek dokumenty tego domu, tzn jakieś rysunki i opisy, musiałem uderzyć do Archiwum Państwowego.  Polecam tę instytucję wszystkim, którzy mają lub kupują stare budynki. Czytam dalej   ->

piątek, 18 listopad 2011 | Autor: admin

W październiku przesłałem do około setki firm list biznesowy. Zaznaczam, ze były to te same firmy, do których skierowałem również poprzednią akcję (grudzień/styczeń).

Czytam dalej   ->